GDY JESZ KURCZAKA
Gdy jesz kurczaka gotowanego
odczuwasz rozkosz, nie wiesz dlaczego,
bo poczciwego żal przecież ptaka,
ale to życia okrutny nakaz.
Jeżeli nie zjesz innej istoty,
choćby roślinnej, niestety to ty
będziesz następnym posiłkiem zdrowym
nisko w łańcuchu dość pokarmowym.
Tam z głodu można na sam dół popaść,
by dla odmiany robaki popaść.
Robak zje truchło, ptak zje robaka,
człowiek potrawę zrobi zaś z ptaka.
Wszystko pasuje tedy jak ulał.
W ten sposób żebrak może zjeść króla.
Tak mówił Szekspir, on chyba wiedział.
Sam niejednego pewnie zjadł śledzia,
który szukając morskich przysmaków
nieraz miał bankiet z morskich robaków
co mogły tuczyć się na wielmożach
kiedy ich okręt legł na dnie morza.
Nie żałuj zatem martwych zwierzątek,
bo każdy koniec ma swój początek,
który być może taki lub taki,
lecz gdzieś po drodze będą robaki.
Następnym razem, kiedy strapiony
zerkniesz na talerz, szukaj korony!
Patrząc na mięso i na warzywa
pomyśl o królach, których spożywasz.
A czy zjesz króla, czy też żebraka,
o to zapytać musisz kurczaka
gdy się spotkacie znowu przy stole,
ty z łychą w garści, a on w rosole.
Z powrotem